niedziela, 17 stycznia 2016

Chapter FOURTY-THREE

Przepraszam za opóźnienie, miało być tak fajnie, ale blogger ze mną nie współpracuje:c

14th August, 2063
-Mam nadzieję, że ci się podoba- Zayn uśmiechnął się do kobiety, gdy na horyzoncie pojawił się skromny, drewniany domek tuż przy plaży. 
-Jest cudowny- odwzajemniła jego gest i cmoknęła go w policzek.
Trzymając się za rękę, z wszystkimi bagażami, skierowali się do środka.
- - -
-Co myślisz o tym wszystkim?- spytała w końcu, gdy usiedli razem na ławce. Jest środek nocy, a oni postanowili pooglądać gwiazdy, zupełnie jakby nie mieli siedemdziesięciu lat, a siedemnaście.
-Są przepiękne. Zupełnie jak ty- pocałował ją w usta, a ona zaczęła chichotać.
-Nie głuptasie! Co myślisz o naszej rodzince?
-A co mam myśleć? Jest spełnieniem marzeń niejednego.
-W sumie racja. Jest duża i zgrana.
-Nawet bardzo duża- zaczął się śmiać, a ona szturchnęła go w bok.
- - -
Właśnie rozpoczął się wschód słońca, a oni nadal siedzieli na werandzie wtuleni w siebie. Całą noc rozmawiali. O wszystkim. O polityce, o tym, co mogliby zjeść na obiad, o dzieciach, o kosmosie, o religii, o kłótniach, o muzyce, po prostu mówili o wszystkim, co przyniosła im ślina na język. 
Spędzili ze sobą cudowne chwilę, co chwilę się śmiejąc i skradając sobie niewinne pocałunki, zupełnie jak nastolatkowie.
Brunet spojrzał na malowniczy wschód słońca, a później na swoją ukochaną. Westchnął głęboko, i powiedział:
-Kocham cię- posłał szeroki uśmiech.
-Kocham cię mocniej- odwróciła się do niego i położyła ręce na policzkach, po czym połączyła ich usta w idealną jedność. Przekazali sobie przez pocałunek wszystkie emocje, jakie towarzyszyły im przez wszystkie lata spędzone razem i osobno. 
Odsunęła się od niego z mokrymi policzkami. Płakała. Choć nie były to łzy smutku, nie do końca wyrażały one radość.
-Chodźmy spać- to było jej ostatnie zdanie.
-Tak, chodźmy- to było jego ostatnie zdanie.
Oparła się o jego klatkę piersiową i przymknęła oczy. Pocałował ją w czubek głowy i szeroko się uśmiechnął. Zamknął oczy, a samotna łza opadła na jego policzek. 
Tak właśnie zakończyła się ich historia. 
Historia, którą można by opisać w książce. 
Historia, której wielu ludzi może tylko pozazdrościć.
KONIEC.

_________
Ok, teraz to już się zryczałam totalnie :|
Dziękuję za ten (prawie) rok bycie ze mną i z tym fanfikiem! Zaczynając pisać, nie pomyślałam, że będę robić drugą część, nie mówiąc już o tym, że łącznie będę miała grubo ponad 36k wyświetleń na blogach! :> 
Zaskoczyłyście mnie tym, skakałam jak idiotka, jestem mega szczęśliwa i po prostu nie wiem co jeszcze pisać. Naprawdę nie myślałam, że tak się spodoba, ale ponad 350 komentarzy mówi samo za siebie:)
Postanowiłam zrobić jeszcze drzewo genealogiczne bohaterów, żebyście się orientowały mniej więcej i w ogóle...


 Mam nadzieję, że jesteście usatysfakcjonowane całym ff i będziecie je dobrze wspominać:)
Gdyby ktoś miał jakieś pytania do mnie/ do bohaterów pytajcie śmiało w komentarzach!
No i pamiętajcie! Mimo, że to koniec mnie i bloggera, nie oznacza koniec moich wypocin:) Jakby ktoś chciał poczytać moje prace, zapraszam na wattpada! Zaobserwujcie mnie-> @my_sunshine_is_a_boy

Więc, oficjalnie to koniec. Nie będzie epilogu, to ostatni, najostatniejszy rozdział, który kończy wszystko:)
(Masakra, nie?)
Mam nadzieję, że jeszcze się zobaczymy na wattpadzie, do zobaczonka!

8 komentarzy:

  1. Jongwerneibrgwonownwfo ryczę beczę płaczę i wgl bez kitu i jeszcze mi sie włączyła smutna piosenka no po prostu akgrnarngaonbgia dawno AŻ TAK nie płakałam przez ff bez kitu nooo <33333 kocham to i kocham ciebie za to <33333 kurde chyba mi papieru braknie do wycierania łez i.. smarkania xd jestem teraz taka onngrugnotnqo pełna emocji i wgl :') co ty ze mną zrobiłaś kobieto? xd czuję sie jakby Lizzie dopiero co dowiedziała sie o ciąży i wgl uciekła no po prostu orngqbtuobqnobq <3333
    Nie wierze że to już koniec to jest takie nierealne... idem zajeść smutki czekoladą :''')
    Jesteś wspaniała masz ogromny talent i wybacz za moje nieogarnięcie w tym komentarzu ale po prostu inaczej nie mogę :') dziękuję za to opowiadanie kc ;** <333

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziekuje slicznie!
      czytam ten twoj komentarz i po prostu ryjek mi sie szczerzy! jestes tak mega kochana, pod kazdym rozdzialem moglam zobaczyc komentarz od ciebie i po prostu, aww
      kocham cie misiu!
      nie wiem, co jeszcze napisac, po prostu podziekuje ci jeszcze raz, dziekuje x

      Usuń
  2. Jak to koniec?!? Umarłam :'''( :*
    Kocham to ff i Ciebie zresztą też <333 I nadal nie mogę uwierzyć, że to koniec :') będę tęsknić bo naprawdę spodobał mi się ten blog <33 Dziękuję za niego ;*** <3 I pisz dalej bo masz ogromny talent :* ... I już kończę bo zaczynam ryczeć xd :') :* życzę Ci weny przy następnych opowiadaniach, które na pewno będą tak samo wspaniałe jak to :*** /Ronnie <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie umieraj! Nie mogę tracić czytelników :c
      Dziękuję za te wszystkie śliczne słowa, robi mi się cieplutko na serduszku:)

      Usuń
  3. Jeju rycze jak małe dziecko..ze smutku...ze szczęścia. Mam nadzeje, że będziesz pisała jeszcze jakieś ff <3<3 <3<3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie placz kochanie x
      jak juz pisalam wczesniej, odwuedz mnie na wattpadzie, tam na pewno jeszcze znajdziesz cos mojego:)

      Usuń
  4. Boże... Ja tu ryczę. Odwiedzę inne ff twojego autorstwa. To opowiadanie było piękne. Będę tu wracać. To smutne, że to już koniec. To byla piękna historia.

    OdpowiedzUsuń
  5. Hejka :) Widzę, że nie masz spamownika, więc bardzo przepraszam cię, że śmiecę ci pod postem, ale chciałabym cię bardzo serdecznie zaprosić do odwiedzenia mojego bloga it-makes-me-wanna-fly.blogspot.com miałam długą przerwę i przydałaby mi się rada kogoś kto robi to systematycznie :) pozdrawiam cię cieplutko i życzę wszystkiego dobrego i jak najlepszej weny! :) xxxx

    OdpowiedzUsuń