sobota, 16 stycznia 2016

Chapter FOURTY-TWO

2nd July, 2061
Wszyscy obecni stali w ciszy, nie wiedzieli co mogliby powiedzieć. Uroczystość ta była jednym z najgorszych doświadczeń, jakiekolwiek miała w życiu Lizzie.
Stała właśnie na świeżym powietrzu. Świeciło słońce, na niebie nie było żadnej chmury. Pogoda idealna.
A ona stała ponura i smutna. W czarnej, odświętnej sukience i półbitach, bez makijażu. Stała nad kamienną płytą, na której były wyryte litery, składające się w nazwisko jej przyjaciółki. Jej siostry. Osoby, która była przy niej w prawie każdej chwili załamania. Która nie poddała się, i wyciągnęła Lizzie z dna z powrotem na powierzchnię. Która pomogła jej się uporać z większością zawodów w życiu. Która ją wychowała.
W tym momencie odwróciła się do Zayna i zaczęła płakać. Płakać, jak małe dziecko, bo właśnie straciła jedną z najważniejszych osób w swoim życiu.

17th July 2061
-Lizzie- zaczął niepewnie Zayn. Kobieta siedziała w ogrodzie w bezruchu od rana.- Lizzie, robi się ciemno.
-Proszę, zostaw mnie- wyszeptała i otuliła się ramionami. Mężczyzna podszedł do niej, zarzucił na nią koc i przytulił najmocniej jak tylko umiał.- Ja wiem, że ludzie umierają. Ja to wiem, i całkowicie rozumiem. Muszę po prostu jakoś odreagować. Najpierw Talie, teraz Niall...- zaszlochała głośno, a, całkowicie posiwiały już, brunet przyciągnął ją do siebie i zaczął pocierać jej plecy, aby dać jej trochę wsparcie. Całkowicie rozumiał tą sytuację. Sam był w podobnej. 
Najchętniej właśnie teraz rozpłakałby się razem z Lizzie, ale wiedział, że nie mógł. Gdyby to zrobił, oboje całkowicie by się podłamali, a przecież nie mogą. Muszą żyć. Muszą być zdrowi. Muszą po prostu być, ponieważ mają dla kogo.
________
Okej, przyznam, że ryczałam, pisząc ten rozdział. Idk, związałam się strasznie z postacią Talie i Nialla i tak trochę(baaardzo) mi smutno:c
Pamiętacie, że jutro o 18?
Powiedziałabym coś, ale jutro się przekonacie o co chodzi, hehe.
Do jutra, misiaczki! x

5 komentarzy:

  1. Zaczęłam czytać twoje opowiadania wczoraj naprawdę są świetne masz talent dziewczyno :) Mam nadzieje ze jak juz się zakończy to opowiadanie to napiszesz nam coś jeszcze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o moj bize, nie sadzilam, ze pojawi sie ktos nowy^^
      dziekuje slicznie, naprawde!
      mozesz mnie znalezc na wattpadzie, tam pisze nowe historie x

      Usuń
  2. I znowu łzy w oczach :'( Boże nie moge uwierzyć że Talie i Niall odeszli :c co do rozdziału jest fantastyczny i czekam oczywiście na jutrzejszy.. nawet nie wiesz jak bardzo chce już go przeczytać xd kc i do jutra :* ❤❤ /Ronnie

    OdpowiedzUsuń
  3. Omg rycze jak bóbr ;--; oww :'c
    Czekam na następny ;**

    OdpowiedzUsuń
  4. Cześć, trafiłam tu wczoraj. Uwielbiam to! Płakałam jak bóbr! Idę czytać dalej. TEN BLOG UZALEŻNIA!!!

    OdpowiedzUsuń