piątek, 1 stycznia 2016

Chapter THIRTY-FOUR

30th March, 2027
Lizzie wyszła właśnie z pokoju Toby'ego, zabierając ostatnie rzeczy do prania. Na dworze zaczynało robić się szaro, ale mimo tego, coś za oknem przykuło jej uwagę. Stanęła w miejscu i wytężyła wzrok, widząc dwójkę nastolatków idących za rękę. A dokładniej Jake'a i Hollie. Zmarszczyła brwi, odłożyła miskę na ziemię i wyciągnęła z tylnej kieszeni telefon, szybko wystukując wiadomość do przyjaciółki.
Do: Talie
Nie chcę się wtranżalać, ale Jake prowadza się z Hollie?
-Mamo?- brunetka odwróciła się zaskoczona do córki, która również byłą zdumiona. Patrzyła to na twarz swojej rodzicielki, to na jej ręce.- Od kiedy umiesz pisać esemesy?
-Lily- parsknęła śmiechem.- To, że mam trzydzieści lat, nie oznacza, że nie umiem posługiwać się telefonem.
-Ale...- dziewczyna wskazała na telefon matki, a ona przewróciła oczami i wyminęła córkę.
- - -
-Jestem pewna, że mi się przewidziało- powiedziała pewnie, wchodząc do salonu.
-Daj mi spokój, oglądam.
-Nie! Chcę cię zobaczyć w akcji!
-Lily, idź spać.
-Jest siedemnasta mamo.
-To nie gadaj takich głupot.
-No proooszę.
-A dasz mi dokończyć serial?
-Tak!
-O co w tym chodzi?- westchnęła zrezygnowana. Lily usiadła na przeciw niej i wyciągnęła komórkę.
-Okej, ja będę dyktować ci tekst, a ty będziesz pisać.
-To wszystko?
-Tak.
- - -
-Nie wierzę, że potrafisz tak szybko pisać!
-Lily, miałaś mi dać spokój.
-Ale to po prostu, wow! Napiszę do Rose!
-Masz szesnaście lat, a ja czuję się jakbyś miała cztery. Co jest dziwne, bo jak miałaś cztery, to potrafiłaś zadawać mi takie pytania, że mnie zatkało i za cholerę nie wiedziałam, jak mam ci odpowiedzieć...
-Rose też nie wierzy! Powiedziała, że kiedyś przyjdzie i będzie chciała zobaczyć!
-Dobra, odpuść.
-Ale to coś niezwykłego!
-Zajmij się lepiej tym swoim zespołem. Słyszałam, że Luke zerwał ze swoją dziewczyną.
-Ja też jestem w szoku! Oni byli taką wspaniałą parą! Tak ślicznie wyglądali i tak się dogadywali! Kilka osób mówiło, że ten związek jest fałszywy, ale ja uważam...- gdy nastolatka kontynuowała, Lizzie po prostu się uśmiechnęła, oparła na kanapę i co jakiś czas przytakiwała.
______
Ja pierdolę XD
Tamten rozdział dostał nie ten numerek, jaki miał mieć i ten też dzieje się wcześniej XD Tak to jest, jak się najpierw pisze całe rozdziały, a dopiero później wstawia daty XD
Miałam wczoraj dodać, ja pierdolę, nawet nie wiecie jak mi głupio XD
Mam przynajmniej nadzieję, że spędziłyście supi sylwestra, tak jak ja 8)
Wszystkiego najlepszego Wam życzę w tym(mam nadzieję zajebistym) nowym roku!
Do jutra(XD) misiaczki!


1 komentarz:

  1. Hahaha omg XD Lily jest świetna :') ej ja nie chce nic mówić ale daj więcej Lizzie i Zayna ^^ <333 ładnie proszę ;**
    Hahahah xdd tracisz sie kobieto XD
    Wzajemnie <33
    Aww czekam na następny <33 kc ;**

    OdpowiedzUsuń