środa, 6 stycznia 2016

Chapter THIRTY-SEVEN

14th October, 2035
-Wytłumaczysz mi, dlaczego wszcząłeś bójkę z tamtym chłopcem?- powiedziała Lizzie od razu po wejściu do domu. Toby miał spuszczoną głowę w dół i, nie mówiąc nic, chciał od razu iść do swojego pokoju.- Mówię do ciebie!
-Zaczął mnie wkurzać, okej?- warknął zdenerwowany, odwracając się gwałtownie do matki.
-Dlaczego zaczął cię wkurzać?
-Zaczął wyzywać Olivię. Mówił, że jej życie jest idealne, że zachowuje się jak księżniczka, że gwiazdorzy, a wcale tak nie jest! Olivia jest chyba jedyną dziewczyną w szkole, która nie przywiązuje wagi do makijażu. Nie ubiera krótkich spódniczek i bluzek z dekoltem, żeby się 'przypodobać' chłopakom. Nie próbuje zwracać na siebie uwagi na siłę. Jest nieśmiała, ale szczera. Zabawna, przyjacielska, pomocna i naturalnie piękna, a on nazwał ją rozpieszczoną dziwką- chłopak zacisnął szczękę i uformował pięści z dłoni. Brunetka stała i parzyła się na syna w ciszy. Była trochę zaskoczona tym, co jej powiedział.
-Och, czyli pobiłeś tego chłopaka, bo zaczął wyzywać Olivię?- podsumowała w końcu z delikatnym uśmiechem.
-Chyba to ci przed chwilą powiedziałem.
-A może Olivia ci się podoba?- uniosła zaczepnie brew, a chłopak otworzył szerzej oczy i cały poczerwieniał. Kobieta zaczęła się śmiać, a on zaczął kręcić głową.
-Wcale nie!
-Ja myślę, że ci się podoba!
-Nie!
-Mój synek się zakooochał!
-Mamoo- jęknął niezadowolony i wyszedł z kuchni. Zamknął się w swoim pokoju i rzucił na łóżko.
Leżał tak chwilę w ciszy, aż nie usłyszał wibracji swojego telefonu. Odebrał szybko i przystawił telefon do ucha.
-Naprawdę dziękuję za dzisiaj- usłyszał jej głos i od razu usiadł.
-Nie ma sprawy- podrapał się po karku.- W sumie, to nic takiego i...
-Toby?
-Tak?
-Mógłbyś do mnie p-przyjść?- głos dziewczyny zaczął drżeć, a on miał pewność, że zaraz zacznie płakać.
- - -
-Dziękuję, naprawdę- mruknęła, będąc wtulona w chłopaka. Regularnie pocierał jej plecy, dodając jej w ten sposób pewności siebie.
-Już mówiłem, że to nic takiego.
-Jak to nic?- odsunęła się od niego i spojrzała mu w oczy.- Masz wielką śliwę pod okiem przez tego dupka- położyła mu rękę na policzku, a on mimowolnie zaczął się zbliżać. Po chwili nachylił się jeszcze bardziej i delikatnie musnął jej wargi, łapiąc ją za boki i przyciągając bliżej siebie.

1 komentarz:

  1. Awhavneotnsngiorebaornga <333333333333
    Aww Toby <33
    Swoją drogą mój pies sie nazywał Tobi XDD :')
    Cudowny <33 czekam na następny ;**

    OdpowiedzUsuń